Nadszedł dzień wyjazdu wszyscy byliśmy podekscytowani. Bestia ubrał koszulę w palmy, ja sukienkę w czerwone grochy , a włosy miałam w spięte w kucyka. Robin miał okulary przeciw słoneczne koszulkę z napisem ,,Holidays'' i szorty, a Cybuś wielki kapelusz z różowym kwiatkiem. Cała nasza czwórka przytuliła Raven ( Best Boy najdłużej ) . Po pożegnaniu Azaratki wsiedliśmy na statek. Portier odebrał od nas bilety, i zaprowadził nas do naszych kajut. Cyborg był z Robinem , a ja... z groszkiem. Od razu polazł do toalety na siku. Po rozpakowaniu walizek oglądałam nasz pokój. Moje łóżko było z brzozowego drewna
z resztą takie samo jak łóżko Besti. Były przykrytę aksamitną czerwoną pościelą były tam jeszcze trzy poduszki koloru białego jak śnieg. Obok łóżka znajdowała się mała brzozowa komudka z lampką. I jeszcze obraz był nad oknem była na nim kobieta miała piękną sukienkę koloru białego w okolicach dekoltu znajdowała się czerwona koronka. Ona była strasznie blada włosy miała koloru czarnego ,a oczy niebieskie. To chyba jest żona kapitana pomyślałam. I została jeszcze łazienka była cudowna białe kawelki, wanna ze złotym kranem. Po obejrzeniu pokoju poszłam z Best Boy'em do barku gdzie czakali na nas Lider z Robotem.
- Hej !! Jak tam wasz pokój - zapytał Cybuś
- Bordzo ładny a wasz - odpowiedziałam
- Superaśny chcecie coś do picia? - Cyborg
- Jasne więc tak ja poproszę Cole , lody czekoladowe , shake truskawkowego może jeszcze..., - rozkręcał sie Bestia ze swoim zamówieniem
- Poproszę wodę z cytryną - przerwałam Groszkowi
- Wodę cytrynową i trzy cole poproszę - zamówił Robin u barmana
- Ok. Proszę - barman
Wziełam swoją wodę i poszłam się przejść i nagle zauwarzyłam plakat z napisem
,,DZISIAJ BALANGA W SALI KONCERTOWEJ SERDESZNIE ZAPRASZAMY IMPRA O GODZINIE 20:00 ''
Pobiegłam do tytanów
- Co sie stało - zapytał lider
- Dzisiaj będzie impreza w sali koncertowej idziemy? - zapytałam dysząc
- W sumie czemy nie - odpowiedzieli.
Rozszedliśmy się do swoich pokoi i zaczęliśmy przygotowani. Ja się ubrałam tak
O godz. 20:00 zeszłam do sali koncertowej reszta tytanów już tam była. Usiadłam pomiędzy Robina , a Cyborga.
- Dobra idę na foczki - powiedział pewny siebie Bestia
Robot odpowiedział mu figlarnymi brwiami. Po chwili Cybuś wziął dużego łyka coca-coli
i poszedł tańczyć breakdance. Zostaliśmy tylko ja i Robin...... No dawaj zaproś mnie do tańca proszę........ O chyba no no dajesz.....
- Yy... Gwiazdeczko chcesz...- już miał skończyć ale przerwał mu jakiś blondyn przyznam nawet ładny :) Kogoś mu przypominał tylko nie wiem kogo
- Hej Maleńka chcesz zatańczyć- położył mi rękę na ramieniu lider najwyraźniej się zdenerwował.
- Yyy.... Przepraszam bardzo ale już mam partnera do tańca - powiedziałam i wziełam Robina za rekę i poszliśmy na parkiet.
- Czemu nie poszłaś z nim tańczyć ? - zapytał podejrzliwie
- Bo.. Ty mnie pierwszy zaprosiłeś do tańca - uśmiechnęłam się on odwzajemnił uśmiech.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sorrki ,że krótko następna notka w piątek
Pozdrawiam • Kola •
środa, 18 lutego 2015
INFO #1
Hej dawno nie pisałam nowy post pojawi się około 14:00 może wcześniej jeszcze zobacze bo zaraz mam trening ok. A co do rozkładu postów więc tak notki postaram się wrzucać we wtorki i w weekendy teraz mam ferie wiec posty będą częściej.
Pozdrawiam • Kola •
Pozdrawiam • Kola •
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

