Perspektywa Gwiazdki ~~~
Co to za koperta pomyślałam. Może jest w niej 1 mln albo jakieś groźby.. Setki myśli przechodziło mi przez głowę. Robin postanowił otworzyć tajemniczą kopertę.
- Dobra.. Oooo... - uśmiechnął się nikt nie wiedział o co chodzi
- Co tam jest!!!? - pytaliśmy się go , a tam zaczął się śmiać. WTF!?!?! O co mu chodzi.. Pytałam się w myślach .
- Ktoś nam podarował nam 4 bilety na Majorkę.
- Ej chwila przecierz jest nas pięciu czyli ktoś nie pojedzie - przerwał naszą radość BestBoy
- Jest tylko jedno rozwiązanie........ Zawody....NA KONSOLI !!!! Kto będzie miał najmniej punktów nie jedzie. - wykrzyczał Cyborg
- Dobra ale w co gramy - zapytałam
- W ,,Małpy 4 ''- dokończył Cybuś
Ok. Zaczynamy :
Bestia - 476 pkt.
Cyborg - 489 pkt.
Robin - 474 pkt.
Gwiazdka - 469 pkt.
Raven - 450 pkt.
Niestety Raven przegrała i nie pojedzie :( Ale chyba się nie przejęła przegraną tylko zapytała.
- To kiedy lecicie ?
-Jutro o 8:00 - odpowiedział wyczytując Robin z biletów.
Około 15:00 poszliśmy na trening ja walczyłam z liderem.Oberwałam z jednej z bomb w odwecie szczeliłam w niego zieloną kulą energi uderzył w ścianę ale szybko się podniósł i walczył dalej. Raven walczyła z Bestią zmienił się w nosorożca biegł prosto na nią ona w ostatniej chwili zrobiłą tarczę , a Cybuś udoskonalał swoje działo soniczne. Minęła 20:00 skończył się trening rozeszliśmy się do swoich pokoi.
Przepraszam ,że tak krótka notka ale nie wiedziałam co pisać dobra a teraz szantaż
Albo będzie przynajmniej 1 kom albo nie pisze więcej !!!!! Acha i jeszcze jedno jak wam się podoba mój sposôb pisania na piszcie w skali od 1 do 7
1 - weź skończ z blogiem
2- są lepsze
3- ok
4- nawet,nawet
5- fajny
6- super
7- Najlepszy jaki czytałam
Pozdrawiam • Kola •
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Rozdział 3: Mafia ?!?! i Tajemnicza Koperta
- A co taka ślicznotka jak ty robi sama w parku o tej porze ?? - zapytał przy tym uważnie mi się przyglądając
- Pośluchaj cwaniaku po pierwsze co cię to obchodzi ,że jestem sama w parku , a po drugie jest południe - powiedziałam zakładając ręce na piersi
- Oj nasz kotek pokazał pazurki...- powiedział najniższy z trzeh.
- Chcesz mogę Ci pokazać moje pięści jak będziesz taki ciekawski - przyłożyłam mu do policzka moje zaciśnięte pięści. W tej chwili zadzwonił mój komunikator.
Tymczasem u tytanów
Pespektywa Besti~~~~
Spojrzałem na zegarek o 12:00 czas wstawać ubrałem się szybko i poszedłem na śniadanie. Wszyscy już tam byli no prawie oprócz Gwiazdki.
- Siema !!- powiedziałem radośnie do tytanów
- O to tylko ty - powiedziała Reven
- Gdzie Gwiazdka? - zapytałem się przy tym wyciągając jabłko z lodówki
- Poszła na zakupy - powiedział bez żadnych emocji Robin
- Aha.... Cybuś co powiesz na rewanż w ,, Wielkie Małpy 4 ''- powiedziałem uśmiecając się cwaniacko zakładając ręce na piersi.
- No wiesz...... I tak nie wygrasz !!!! - powiedział pół krzykiem łapając za dżojstik
Pobiegłem za nim.
- Idę pomedytować w swoim pokoju - powiedziała Raven wychodząc z salonu
- Okey - odpowiedziałem kątem oka spoglądając na nią.
- Idę na salę treningową
- Spoko - odpowiedział mu Cybuś
Perspektywa Raven~~~~
Medytowałam w ciszy ,próbowałam zobaczyć gdzie jest Gwiazdka.Była w parku rozmawiała z jakimiś dresiarzami nagle przyłożyła pięść do policzka jednego z nich.Pobiegłam co sił w nogach do salonu byli tam Best Boy i Blaszka.
Włączyłam alarm skończyli szybko grę po chwili do salanu wbiegł Robin.
- Kto atakuje?? Co się stało ?? - dopytywał
- Star ma kłopoty widziałam jak biła się z jakimiś gangsterami
- Może najpierw do niej zadzwońmy ? - powiedział Cybuś
- Dobry pomysł - odpowiedział mu Robin
- Halo Gwazdko odezwij się ,halo!!
- Nieodbiera - powiedział po chwili
- To musimy jej pomóc - powiedział Bestia
- Tytani Wio - krzyknął lider.
Tymczasem u Gwiazdki
- Oooo..... Przyjaciele się o naszą księżniczkę martwią lepiej odbierz - powiedział ironicznie rudy dresiarz.
- Weź się przymknij rudzielcu - powiedziałam uderzając pięścią
Odleciał dwa metry do tyłu, dwuch pozostałych patrzyli na mnie jak na jakąś wariatkę.
- Ejj.., spokojnie słonko. - powiedział niebiesko oki blondyn
Już miałam im odpowiedzieć ale zjawili się tytani.
- Wszystko dobrze Gwiazdeczko ?? - spytał troskliwie Bestia
- Tak a wy co tu robicie? - spytałam tytanów
- Raven powiedziała ,że masz kłopoty
- Nie wszystko dobrze. - powiedziałam spoglądając dresiarzy uciekli.
- Iziemy na jakąś pizzę ? - spytałam zgodzili się. Po pysznej pizzy poszliśmy w stronę wieży.
CDN................
Przepraszam , że notka krótka i nudna i ,że dawno jej nie było zapraszam do komemtowania
Pozdrawiam
• Kola •
Następna notka już nie bawem :D
- Pośluchaj cwaniaku po pierwsze co cię to obchodzi ,że jestem sama w parku , a po drugie jest południe - powiedziałam zakładając ręce na piersi
- Oj nasz kotek pokazał pazurki...- powiedział najniższy z trzeh.
- Chcesz mogę Ci pokazać moje pięści jak będziesz taki ciekawski - przyłożyłam mu do policzka moje zaciśnięte pięści. W tej chwili zadzwonił mój komunikator.
Tymczasem u tytanów
Pespektywa Besti~~~~
Spojrzałem na zegarek o 12:00 czas wstawać ubrałem się szybko i poszedłem na śniadanie. Wszyscy już tam byli no prawie oprócz Gwiazdki.
- Siema !!- powiedziałem radośnie do tytanów
- O to tylko ty - powiedziała Reven
- Gdzie Gwiazdka? - zapytałem się przy tym wyciągając jabłko z lodówki
- Poszła na zakupy - powiedział bez żadnych emocji Robin
- Aha.... Cybuś co powiesz na rewanż w ,, Wielkie Małpy 4 ''- powiedziałem uśmiecając się cwaniacko zakładając ręce na piersi.
- No wiesz...... I tak nie wygrasz !!!! - powiedział pół krzykiem łapając za dżojstik
Pobiegłem za nim.
- Idę pomedytować w swoim pokoju - powiedziała Raven wychodząc z salonu
- Okey - odpowiedziałem kątem oka spoglądając na nią.
- Idę na salę treningową
- Spoko - odpowiedział mu Cybuś
Perspektywa Raven~~~~
Medytowałam w ciszy ,próbowałam zobaczyć gdzie jest Gwiazdka.Była w parku rozmawiała z jakimiś dresiarzami nagle przyłożyła pięść do policzka jednego z nich.Pobiegłam co sił w nogach do salonu byli tam Best Boy i Blaszka.
Włączyłam alarm skończyli szybko grę po chwili do salanu wbiegł Robin.
- Kto atakuje?? Co się stało ?? - dopytywał
- Star ma kłopoty widziałam jak biła się z jakimiś gangsterami
- Może najpierw do niej zadzwońmy ? - powiedział Cybuś
- Dobry pomysł - odpowiedział mu Robin
- Halo Gwazdko odezwij się ,halo!!
- Nieodbiera - powiedział po chwili
- To musimy jej pomóc - powiedział Bestia
- Tytani Wio - krzyknął lider.
Tymczasem u Gwiazdki
- Oooo..... Przyjaciele się o naszą księżniczkę martwią lepiej odbierz - powiedział ironicznie rudy dresiarz.
- Weź się przymknij rudzielcu - powiedziałam uderzając pięścią
Odleciał dwa metry do tyłu, dwuch pozostałych patrzyli na mnie jak na jakąś wariatkę.
- Ejj.., spokojnie słonko. - powiedział niebiesko oki blondyn
Już miałam im odpowiedzieć ale zjawili się tytani.
- Wszystko dobrze Gwiazdeczko ?? - spytał troskliwie Bestia
- Tak a wy co tu robicie? - spytałam tytanów
- Raven powiedziała ,że masz kłopoty
- Nie wszystko dobrze. - powiedziałam spoglądając dresiarzy uciekli.
- Iziemy na jakąś pizzę ? - spytałam zgodzili się. Po pysznej pizzy poszliśmy w stronę wieży.
CDN................
Przepraszam , że notka krótka i nudna i ,że dawno jej nie było zapraszam do komemtowania
Pozdrawiam
• Kola •
Następna notka już nie bawem :D
niedziela, 11 stycznia 2015
Rozdział 2 : Horror..... i Dresiarze ?!!?!
- Zostań plllllllooooossssssseeeeee - błagał
ją na kolanach Bestia
- Nie chce robić wam problemów - powiedziała do Best Boy'a kładąc mu ręke na ramieniu
- Nie narobisz a poza tym mamy już Bestie - powiedział śmiejąc się Cyborg
- Dobrze skoro nalegacie ;) - powiedziała uśmiechając się
- Ojjj...zapomniałam jestem Starfire - przedstawiła się grzecznie
- Ja jestem Robin i jestem tu szefem - podałem rękę Gwiazdce uśmiechając się odwzajemniła uśmiech
- A ja Raven ten zielony to Bestia , a blaszka to Cyborg - powiedziała pokazując na każdego po kolei
- A prawie bym zapomniał proszę od dzisiaj jesteś Młodą Tytanką - powiedziałem do Gwiazdki rzuciła się ze szczęścia mi na szyję. Nie wiem ile tak się przytulaliśmy może 20 sekund. Ale widać było , że kipiała ze szczęścia.
- Skoro już się poznaliśmy musimy zrobić Ci pokuj - powiedział Cybuś pokazując plany.
- Wow piękny - ucieszyła się Star
Perspektywa Gwiazdki
Zabraliśmy się do pracy ja malowałam ściany, Raven razem z Bestią skręcali meble.Cały czas się przy tym kłócąc. Lider z Cyborgiem zajęli się łazienką oraz elektryką. Skączyliśmy około 21:35. Mój nowy pokój wyglądał niesamowicie przytuliłam moją nową przyjaciółkę , a chłopaków pocałowałam w policzek. Poszliśmy całą ekipą do salonu Bestia zażucił pomysł wieczorku filmowego zgodziliśmy się. Ale , że ja dołączyłam do tytanów to ja wybrałam film. Postanowiłam, że będzie to horror.
- Więc dzisiaj oglądamy........... ,, Ja i śmierć '' - powiedziałam stanowczo widać było, że Bestia jak usłyszał tytuł trząs się jak galaretka.
- Podobno kto obejrzy ten film zostanie zabity w męczarniach i zjedzony przez przyjaciół. - mówiła całkiem poważnie Reven. Już zanim włączyliśmy film Best Boy był bielszy niż biała kartka papieru. Wzięliśmy się za oglądanie.
Relacja z Filmu
Jestem Karla (17 lat ) mam młodszą siostrę Julię ( 8 lat ) nasi rodzice zgineli na wakacjach ześlizgneli się z klifu w Turcji gdy miałam 9 lat moja siostra miała zaledwie 2 miesiące. Od wypadku zajmuje się nami ciotka Zykfryda ( wiek nieokreślony ) . Jak codzień po szkole poszłyśmy na grób rodziców położyłam wiązkę białych róż Julia rysunek. Dzień zapowiadał się jak zawsze czyli obiad, lekcje ,kopmuter i sen. Ta monotonia mnie przerastała chciałaam coś zmienić. Ale nie potrzebowałam dużo czasu , żeby zaspokoić moje pragnienia. Ciotka powiedziała ,że wyjerzdża służbowo dom Los Angeles i mam się zająć domem i Julką. Naszła mnie chęć na zrobienie imprezy. Powiedziałam Julci , że może nocować u jakiej kolwiek koleżanki jakiej chcę. Wybrała Olę Choinkowską.
Zaprosiłam cała szkołę między innymi szaloną Mariolkę, przystojniaka Grega,
kujona Braina i pianą Domimikę. Impreza była mego nagle zadzwonił dzwonek do drzwi otworzyłam to był gość z pizzą.
- Dobra to ile za tą pizzę - spytałam lekko spita
- Na koszt firmy - powiedział uśmiechając się szyderczo i powoli odchodząc.
Nie zwróciłam na to uwagi. Otworzyłam pudełko pachniała zaje****ie była z pieczarkami i oregano. Pierwszy kawałek wziął Greg ja w tym czasie poszłam do łazienki. Usłyszałam krzyki zbiegłam szybko na duł. Zobaczyłam krew na ścianie to była krew moich gościu. Wybiegłam do ogrodu zamarłam wszędzie były szczątki moich przyjaciół Grega, Mariolki,Braina , Dominiki , a nawet mojej małej siostry i Zykfrydy. Padłam na kolana ryczałam i ryczałam tak chyba z godzine. Wstałam oczepałam i kierowałam się w stronę parku. Odwróciłam się stała za mną śmierć wycelowała kosę i odcieła mi głowę. Zostałam asystentką śmierci.
Koniec filmu ...........
- Myślałem , że to będzie straszniejsze - powiedział ze ździwieniem Bestia
- To dlatego cały czas ukrywałeś się za moim płaszczem - powiedziała z lekką ironią w głosie Rven
- Nie wiem jak wy ale ja idę spać - powiedziałam uśmiechając się do wszystkich. Oni odwzajemnili uśmiech
- Ja też, jestem padnięty - powiedział ziewający Cyborg
- No to dobranoc wszystkim - powiedział lider
Szłam korytarzem jednocześnie przeciągając się. Wzięłam zimny prysznic ubrałam się w piżamę i padłam na łóżko.
Następny Dzień~~~
Wstałam o 5:47 wziełam szybki prysznic ubrałam moją ulubioną czerwoną zwiewną sukienkię i różowe baletki włosy upięłam w luźny kok. Zeszłam na śniadanie , wszyscy jeszcze spali. Postanowiłam , że zrobię sobie omlety były przepyszne.
- Hmmm może pójdę na zakupy... Tak !!! Świetny pomysł - mówiłam sama do siebie. Zostawiłam karteczkę przypiętą do lodówki z napisem
,, Poszłszam na zakupy nie czekajcie ~ Starfire ''
Szłam deptakiem mijając setki sklepów, ale moją uwagę przykuł najmniejszy z nich był żółty z czarnymi drzwiami i nosił nazwę ,, Tanie ciuszki Zbyszka ''. Weszłam , a moją uwagę od razu przykuła uwagę fioletowa sukienka przed kolana , na plecach miała wycięcie w kształcie odwróconego trójkąta. Podeszłam do kasy i spytałam się ile kosztuje.
- Przepraszam bardzo ile kosztuje ta sukienka ?
- Ona kosztuje 36 zł. - odpowiedziała starsza pani za ladą
- To poproszę - bo przecierz kto by nie skorzystał z takiej promocji
Wziełam jeszcze 12 par spodni ,około 20 bluzek, 7 spódnic , dużżoooo sukienek i oczywiście buty ;) za wszystko zapłaciłam jedynie 500 zł trochę to było dziwnę , ponieważ w niektórych sklepach za samą sukienkę trzeba zapłacić 300 zł. No ale cóż powinnam się cieszyć ,że tak zaoszczędziłam. Po bardzo udanychzakupach poszłam na skróty przez park. Nagle zaczepili mnie jacyś dresiarze.....
CDN......
Mam nadzieję , że notka się podobała tak wiem , że horror nie był straszny ale wiecie ja nie jestem dobra w tego typu rzeczach zapraszam też do komentowania
Pozdrawiam • Kola •
- Nie chce robić wam problemów - powiedziała do Best Boy'a kładąc mu ręke na ramieniu
- Nie narobisz a poza tym mamy już Bestie - powiedział śmiejąc się Cyborg
- Dobrze skoro nalegacie ;) - powiedziała uśmiechając się
- Ojjj...zapomniałam jestem Starfire - przedstawiła się grzecznie
- Ja jestem Robin i jestem tu szefem - podałem rękę Gwiazdce uśmiechając się odwzajemniła uśmiech
- A ja Raven ten zielony to Bestia , a blaszka to Cyborg - powiedziała pokazując na każdego po kolei
- A prawie bym zapomniał proszę od dzisiaj jesteś Młodą Tytanką - powiedziałem do Gwiazdki rzuciła się ze szczęścia mi na szyję. Nie wiem ile tak się przytulaliśmy może 20 sekund. Ale widać było , że kipiała ze szczęścia.
- Skoro już się poznaliśmy musimy zrobić Ci pokuj - powiedział Cybuś pokazując plany.
- Wow piękny - ucieszyła się Star
Perspektywa Gwiazdki
Zabraliśmy się do pracy ja malowałam ściany, Raven razem z Bestią skręcali meble.Cały czas się przy tym kłócąc. Lider z Cyborgiem zajęli się łazienką oraz elektryką. Skączyliśmy około 21:35. Mój nowy pokój wyglądał niesamowicie przytuliłam moją nową przyjaciółkę , a chłopaków pocałowałam w policzek. Poszliśmy całą ekipą do salonu Bestia zażucił pomysł wieczorku filmowego zgodziliśmy się. Ale , że ja dołączyłam do tytanów to ja wybrałam film. Postanowiłam, że będzie to horror.
- Więc dzisiaj oglądamy........... ,, Ja i śmierć '' - powiedziałam stanowczo widać było, że Bestia jak usłyszał tytuł trząs się jak galaretka.
- Podobno kto obejrzy ten film zostanie zabity w męczarniach i zjedzony przez przyjaciół. - mówiła całkiem poważnie Reven. Już zanim włączyliśmy film Best Boy był bielszy niż biała kartka papieru. Wzięliśmy się za oglądanie.
Relacja z Filmu
Jestem Karla (17 lat ) mam młodszą siostrę Julię ( 8 lat ) nasi rodzice zgineli na wakacjach ześlizgneli się z klifu w Turcji gdy miałam 9 lat moja siostra miała zaledwie 2 miesiące. Od wypadku zajmuje się nami ciotka Zykfryda ( wiek nieokreślony ) . Jak codzień po szkole poszłyśmy na grób rodziców położyłam wiązkę białych róż Julia rysunek. Dzień zapowiadał się jak zawsze czyli obiad, lekcje ,kopmuter i sen. Ta monotonia mnie przerastała chciałaam coś zmienić. Ale nie potrzebowałam dużo czasu , żeby zaspokoić moje pragnienia. Ciotka powiedziała ,że wyjerzdża służbowo dom Los Angeles i mam się zająć domem i Julką. Naszła mnie chęć na zrobienie imprezy. Powiedziałam Julci , że może nocować u jakiej kolwiek koleżanki jakiej chcę. Wybrała Olę Choinkowską.
Zaprosiłam cała szkołę między innymi szaloną Mariolkę, przystojniaka Grega,
kujona Braina i pianą Domimikę. Impreza była mego nagle zadzwonił dzwonek do drzwi otworzyłam to był gość z pizzą.
- Dobra to ile za tą pizzę - spytałam lekko spita
- Na koszt firmy - powiedział uśmiechając się szyderczo i powoli odchodząc.
Nie zwróciłam na to uwagi. Otworzyłam pudełko pachniała zaje****ie była z pieczarkami i oregano. Pierwszy kawałek wziął Greg ja w tym czasie poszłam do łazienki. Usłyszałam krzyki zbiegłam szybko na duł. Zobaczyłam krew na ścianie to była krew moich gościu. Wybiegłam do ogrodu zamarłam wszędzie były szczątki moich przyjaciół Grega, Mariolki,Braina , Dominiki , a nawet mojej małej siostry i Zykfrydy. Padłam na kolana ryczałam i ryczałam tak chyba z godzine. Wstałam oczepałam i kierowałam się w stronę parku. Odwróciłam się stała za mną śmierć wycelowała kosę i odcieła mi głowę. Zostałam asystentką śmierci.
Koniec filmu ...........
- Myślałem , że to będzie straszniejsze - powiedział ze ździwieniem Bestia
- To dlatego cały czas ukrywałeś się za moim płaszczem - powiedziała z lekką ironią w głosie Rven
- Nie wiem jak wy ale ja idę spać - powiedziałam uśmiechając się do wszystkich. Oni odwzajemnili uśmiech
- Ja też, jestem padnięty - powiedział ziewający Cyborg
- No to dobranoc wszystkim - powiedział lider
Szłam korytarzem jednocześnie przeciągając się. Wzięłam zimny prysznic ubrałam się w piżamę i padłam na łóżko.
Następny Dzień~~~
Wstałam o 5:47 wziełam szybki prysznic ubrałam moją ulubioną czerwoną zwiewną sukienkię i różowe baletki włosy upięłam w luźny kok. Zeszłam na śniadanie , wszyscy jeszcze spali. Postanowiłam , że zrobię sobie omlety były przepyszne.
- Hmmm może pójdę na zakupy... Tak !!! Świetny pomysł - mówiłam sama do siebie. Zostawiłam karteczkę przypiętą do lodówki z napisem
,, Poszłszam na zakupy nie czekajcie ~ Starfire ''
Szłam deptakiem mijając setki sklepów, ale moją uwagę przykuł najmniejszy z nich był żółty z czarnymi drzwiami i nosił nazwę ,, Tanie ciuszki Zbyszka ''. Weszłam , a moją uwagę od razu przykuła uwagę fioletowa sukienka przed kolana , na plecach miała wycięcie w kształcie odwróconego trójkąta. Podeszłam do kasy i spytałam się ile kosztuje.
- Przepraszam bardzo ile kosztuje ta sukienka ?
- Ona kosztuje 36 zł. - odpowiedziała starsza pani za ladą
- To poproszę - bo przecierz kto by nie skorzystał z takiej promocji
Wziełam jeszcze 12 par spodni ,około 20 bluzek, 7 spódnic , dużżoooo sukienek i oczywiście buty ;) za wszystko zapłaciłam jedynie 500 zł trochę to było dziwnę , ponieważ w niektórych sklepach za samą sukienkę trzeba zapłacić 300 zł. No ale cóż powinnam się cieszyć ,że tak zaoszczędziłam. Po bardzo udanychzakupach poszłam na skróty przez park. Nagle zaczepili mnie jacyś dresiarze.....
CDN......
Mam nadzieję , że notka się podobała tak wiem , że horror nie był straszny ale wiecie ja nie jestem dobra w tego typu rzeczach zapraszam też do komentowania
Pozdrawiam • Kola •
piątek, 9 stycznia 2015
Rozdział 1 : Początek....
Perspektywa Gwiazdki
Na mojej planecie trwa wojna kazano mi uciekać... Na Tamaranie zostały bliskie mi osoby Galfor ( moja niańka ) i Kometa ( moja starsza siostra).
- Gdzie ja mam się podziać ?
- Co będzie dalej ?
- Czemu ich zostawiłam ?
Pytałam samą siebie. Niestety zagapiłam się wpadłam do czarnej dziury. Nie wiem ile tak ,,dryfowałam strasznie bolała mnie głowa. Nagle zauważyłam asteroidy zbliżające się do jakiejś planety. Ale ropadały się kiedy były w kontakcie z atmosferą. Była piękna taka...pełna życia.Nagle mnie olśniło przecież jak jeszcze mieszkałam na Tamaran to mogliśmy wybrać dowolny język,którego będziemy uczyć się w szkole , a ja wybrałam Angielski.A z tego co pamiętam na tej właśnie planecie jest kraj , w którym można mówić w tym języku.
-Tak to będzie mój nowy dom.- powiedziałam radośnie uśmiechając się na samą myśl, że zaczne nowe życie.
Leciałam i leciałam tak chyba z godzinę aż nagle moim oczą ukazało się piękne miasto z niebieskim jak *tanzanit* morzem znajdowała się tam też wysepka z wieżą w kształcie litery T. Poleciałam do centrum miasta i usłyszałam ,krzyki bezradnych ludzi.Podbiegłam bliżej zobaczyć co się działo i zobaczyłam jakiegoś kamiennego potwora.Trzymał jakiś ludzi czarnowłosego chłopaka w kostiumie z maską, dziewczynę w płaszczu,pół robota pół człowieka i jakiegoś zielonego ludka.Krzyczeli Pomocy!! Pomocy !! Chyba muszę im pomóc pomyślałam. Więc szczeliłam w tego stwora promieniami z oczu i puścił tych ludzi , a sam padł na łopatki. Gdy wstawali i spojrzeli na mnie uśmiechnęłam się do nich, a oni odwzajemnili ten uśmiech.
- WOW mała ale masz power'a !! - powiedział ten zielony
- Uratowałaś nas - powiedział uradowany robot
- No, dzięki ;) - podrapał się z tyłu głowy czarnowłosy
- Spoko niema za co, ale ja chyba już pójdę . - powiedziałam z uśmiechem na twarzy i kierowałam się przed siebie.Znalazłam się w jakimś parku.Dookoła były drzewa , ławki i chodzące zakochane pary. Usiadłam na jednej z ławek. I rozmyślałam o tym co się stało w centrum miasta. Po mojej twarzy spływały zimne krople deszczu było bardzo zimno.Rozpętała się burza ni stąd ni zowąd piorun uderzył w gałąź drzewa , która znajdowała się nad moją głową.Walnęła mnie prosto w głowę upadłam i chyba zemdlałam.
Tymczasem u tytanów~~~~
Perspektywa Robina
W ciszy udaliśmy się do wieży wszyscy spotkaliśmy się w salonie.
Cały czas myślę o dziewczynie , która nas uratowała nawet nie znam jej imienia. Niezręczną cisze przerwała Raven
Jeśli podobała wam się ta notka do zapraszam do komentowania. Następna notka już niebawem :)
* Tanzanit
• Kola •
Na mojej planecie trwa wojna kazano mi uciekać... Na Tamaranie zostały bliskie mi osoby Galfor ( moja niańka ) i Kometa ( moja starsza siostra).
- Gdzie ja mam się podziać ?
- Co będzie dalej ?
- Czemu ich zostawiłam ?
Pytałam samą siebie. Niestety zagapiłam się wpadłam do czarnej dziury. Nie wiem ile tak ,,dryfowałam strasznie bolała mnie głowa. Nagle zauważyłam asteroidy zbliżające się do jakiejś planety. Ale ropadały się kiedy były w kontakcie z atmosferą. Była piękna taka...pełna życia.Nagle mnie olśniło przecież jak jeszcze mieszkałam na Tamaran to mogliśmy wybrać dowolny język,którego będziemy uczyć się w szkole , a ja wybrałam Angielski.A z tego co pamiętam na tej właśnie planecie jest kraj , w którym można mówić w tym języku.
-Tak to będzie mój nowy dom.- powiedziałam radośnie uśmiechając się na samą myśl, że zaczne nowe życie.
Leciałam i leciałam tak chyba z godzinę aż nagle moim oczą ukazało się piękne miasto z niebieskim jak *tanzanit* morzem znajdowała się tam też wysepka z wieżą w kształcie litery T. Poleciałam do centrum miasta i usłyszałam ,krzyki bezradnych ludzi.Podbiegłam bliżej zobaczyć co się działo i zobaczyłam jakiegoś kamiennego potwora.Trzymał jakiś ludzi czarnowłosego chłopaka w kostiumie z maską, dziewczynę w płaszczu,pół robota pół człowieka i jakiegoś zielonego ludka.Krzyczeli Pomocy!! Pomocy !! Chyba muszę im pomóc pomyślałam. Więc szczeliłam w tego stwora promieniami z oczu i puścił tych ludzi , a sam padł na łopatki. Gdy wstawali i spojrzeli na mnie uśmiechnęłam się do nich, a oni odwzajemnili ten uśmiech.
- WOW mała ale masz power'a !! - powiedział ten zielony
- Uratowałaś nas - powiedział uradowany robot
- No, dzięki ;) - podrapał się z tyłu głowy czarnowłosy
- Spoko niema za co, ale ja chyba już pójdę . - powiedziałam z uśmiechem na twarzy i kierowałam się przed siebie.Znalazłam się w jakimś parku.Dookoła były drzewa , ławki i chodzące zakochane pary. Usiadłam na jednej z ławek. I rozmyślałam o tym co się stało w centrum miasta. Po mojej twarzy spływały zimne krople deszczu było bardzo zimno.Rozpętała się burza ni stąd ni zowąd piorun uderzył w gałąź drzewa , która znajdowała się nad moją głową.Walnęła mnie prosto w głowę upadłam i chyba zemdlałam.
Tymczasem u tytanów~~~~
Perspektywa Robina
W ciszy udaliśmy się do wieży wszyscy spotkaliśmy się w salonie.
Cały czas myślę o dziewczynie , która nas uratowała nawet nie znam jej imienia. Niezręczną cisze przerwała Raven
- To co
teraz ??
- Nie wiem..... - odpowiedziałem
- A jakby dołączyła do Młodych Tytanów ?? - spytał Bestia
- No w sumie przydała by nam się pomoc - odpowiedział wesolutki Cyborg
- Tylko gdzie ona jest ?? - przerwała im radość Reven
- Musimy ją znaleźć ? - powiedziałem stanowczo pobiegliśmy szukać tajemniczej nieznajomej.
Rozdzieliśmy się Best Boy pobiegł w stronę centrum z Cyborgiem.Reven postanowiła jej szukać na obrzeżach miasta.Więc mi pozostał park.Szedłem ciemną alejką,a moim oczom ukazała się dziewczyną w pięknych lśniących krwistoczerwonych włosach.Podbiegłem do niej była nieprzytomna ale oddychała. Zauwarzyłem spaloną gałąź chyba spadła jej na głowę pomyślałem.Wziąłem ją na ręcę i skontaktowałem się z tytanami i powiadomiłem ich, że znalazłem ją nieprzytomną. Przybiegłem z nieznajomą do wieży , a dokładniej do skrzydła szpitalnego. Wszyscy już tam byli położyłem ją na łóżku. Cybuś podłączył ją do aparatury.
- Ktoś musi z nią na warcie jakiś chętny , a może chętna ? - powiedział robot
- Ja mogę - zgłosiłem się na ochotnika
- Ok. To dobranoc - powiedzieli i wyszli
Siedziałem na krześle przy jej łóżku i czułem jakbym znał ją bardzo długo.
Około godziny 1:36 przysnęło mi się o godzinie 6:46 podskoczyłem jak opażony i zobaczyłem , że jej nie ma na początku przestraszyłem się. Ale po minucie zobaczyłem, że ktoś wychodzi z łazienki była ona.
- O już wstałeś - powiedziała tak słodko i zarazem troskliwie
- Tak..... - powiedziałem nie pewnie - A ty kiedy wstałaś ?? - spytałem podejżliwie
- Ja ooo.. 6:23 - powiedziała z lekkim zakłopotaniem
- A tak wogóle to gdzie ja jestem ? - powiedziała siadając na skraju łóżka
- Jesteś w wieży tytanów pomogłaś nam w walce a potem sobie poszłaś szukaliśmy cię. Byłaś w parku zemdlałaś po zostałaś uderzona gałęzią spalonego drzewa. - opwiedziałen jej wszystko
- Chodź zaprowadzę Cię do reszty ale znając ich jeszcze śpią - powiedziałem z uśmiechem na twarzy.
Odpowiedziała uśmiechem. Szliśmy długim korytarzem rozglądała się dookoła. Doszliśmy do salonu zdziwiłem się po była 7:00 , a Bestia był już na nogach i reszta.
- Ooo., widzę, że nasza maleńka już wstała - powiedział flirciarsko do dziewczyny w czerwonych włosach.Reven go szturchła w ramię.
- Jak się czujesz? - zapytał Cyborg nieznajomej
- Świetnie !!! - powiedziała entuzjastycznie - Ale chyba muszę już iść i tak narobiłam wam wystarczająco problemów - powiedziała spuszczjąc głowę i kierowała się w stronę wyjścia.
- Nie,nie możesz zostać - złapałem ją za ramię
- Mogę ? - zapytała z niedowieżaniem
- Oczywiście przyda nam się pomoc - dokończył za mnie Cybuś
- No nie wiem - powiedziała spuszczając znowu głowę
CDN...........- Nie wiem..... - odpowiedziałem
- A jakby dołączyła do Młodych Tytanów ?? - spytał Bestia
- No w sumie przydała by nam się pomoc - odpowiedział wesolutki Cyborg
- Tylko gdzie ona jest ?? - przerwała im radość Reven
- Musimy ją znaleźć ? - powiedziałem stanowczo pobiegliśmy szukać tajemniczej nieznajomej.
Rozdzieliśmy się Best Boy pobiegł w stronę centrum z Cyborgiem.Reven postanowiła jej szukać na obrzeżach miasta.Więc mi pozostał park.Szedłem ciemną alejką,a moim oczom ukazała się dziewczyną w pięknych lśniących krwistoczerwonych włosach.Podbiegłem do niej była nieprzytomna ale oddychała. Zauwarzyłem spaloną gałąź chyba spadła jej na głowę pomyślałem.Wziąłem ją na ręcę i skontaktowałem się z tytanami i powiadomiłem ich, że znalazłem ją nieprzytomną. Przybiegłem z nieznajomą do wieży , a dokładniej do skrzydła szpitalnego. Wszyscy już tam byli położyłem ją na łóżku. Cybuś podłączył ją do aparatury.
- Ktoś musi z nią na warcie jakiś chętny , a może chętna ? - powiedział robot
- Ja mogę - zgłosiłem się na ochotnika
- Ok. To dobranoc - powiedzieli i wyszli
Siedziałem na krześle przy jej łóżku i czułem jakbym znał ją bardzo długo.
Około godziny 1:36 przysnęło mi się o godzinie 6:46 podskoczyłem jak opażony i zobaczyłem , że jej nie ma na początku przestraszyłem się. Ale po minucie zobaczyłem, że ktoś wychodzi z łazienki była ona.
- O już wstałeś - powiedziała tak słodko i zarazem troskliwie
- Tak..... - powiedziałem nie pewnie - A ty kiedy wstałaś ?? - spytałem podejżliwie
- Ja ooo.. 6:23 - powiedziała z lekkim zakłopotaniem
- A tak wogóle to gdzie ja jestem ? - powiedziała siadając na skraju łóżka
- Jesteś w wieży tytanów pomogłaś nam w walce a potem sobie poszłaś szukaliśmy cię. Byłaś w parku zemdlałaś po zostałaś uderzona gałęzią spalonego drzewa. - opwiedziałen jej wszystko
- Chodź zaprowadzę Cię do reszty ale znając ich jeszcze śpią - powiedziałem z uśmiechem na twarzy.
Odpowiedziała uśmiechem. Szliśmy długim korytarzem rozglądała się dookoła. Doszliśmy do salonu zdziwiłem się po była 7:00 , a Bestia był już na nogach i reszta.
- Ooo., widzę, że nasza maleńka już wstała - powiedział flirciarsko do dziewczyny w czerwonych włosach.Reven go szturchła w ramię.
- Jak się czujesz? - zapytał Cyborg nieznajomej
- Świetnie !!! - powiedziała entuzjastycznie - Ale chyba muszę już iść i tak narobiłam wam wystarczająco problemów - powiedziała spuszczjąc głowę i kierowała się w stronę wyjścia.
- Nie,nie możesz zostać - złapałem ją za ramię
- Mogę ? - zapytała z niedowieżaniem
- Oczywiście przyda nam się pomoc - dokończył za mnie Cybuś
- No nie wiem - powiedziała spuszczając znowu głowę
Jeśli podobała wam się ta notka do zapraszam do komentowania. Następna notka już niebawem :)
* Tanzanit
• Kola •
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
